Kobiecy głos metra. Dlaczego „nie da się”?

„Kobiecy głos metra” to projekt zgłoszony do budżetu partycypacyjnego przez dziennikarkę Dagmarę Kowalską oraz Grzegorza Walkiewicza z naszego stowarzyszenia. Autorzy postulują aby komunikaty wygłaszane obecnie na stacjach metra przez syntezator mowy były czytane przez znane i lubiane artystki, których twórczość związana jest z Warszawą. „W pociągach metra słyszymy głosy wspaniałych lektorów – Ksawerego Jasieńskiego oraz Macieja Gudowskiego. Na stacjach metra zaś komunikaty odczytuje syntezator mowy. Oczekiwanie na stacjach będzie dużo przyjemniejsze kiedy usłyszymy ciepłe kobiece głosy, których przesłanie będzie wykraczać poza konwencjonalne komunikaty. W ramach projektu zostanie wśród mieszkańców ogłoszony konkurs na niecodzienne zapowiedzi”.
Szczegółowy opis projektu.

loga dwa

Projekt nie wydaje się szczególnie kontrowersyjny czy trudny do realizacji.
Tym bardziej zaskoczyła nas wiadomość otrzymana od Zarządu Transportu Miejskiego, którą przytaczamy w całości:

„[ZTM] Weryfikacja szczegółowa – projekt 1080 „Kobiecy głos metra”
Od: Filipczak Łukasz, 08.04.2016 r., 15:21
Szanowny Panie,
Uprzejmie informuję, że na podstawie §20 „Regulaminu przeprowadzania budżetu partycypacyjnego W m.st. Warszawie na rok 2017” (Załącznik do zarządzenia nr 1400/2015 Prezydenta m. st. Warszawy) zgłoszony przez Pana projekt „Kobiecy głos metra” (nr projektu: 1080) podlega szczegółowej weryfikacji przez Zarząd Transportu Miejskiego.
Ponieważ zapowiedzi głosowe w metrze są jednym z elementów charakterystycznych dla miasta oraz pełnią ważną rolę w podróży, dlatego dodatkowo zwróciliśmy się z prośbą o opinię do Biura Marketingu Urzędu Miasta Stołecznego Warszawy (bez podawania Pana danych osobistych).
Z naszej strony weryfikacja przebiegła pozytywnie – w naszej opinii istnieje możliwość realizacji projektu od strony technicznej oraz w ciągu roku budżetowego 2017. Również koszty wykonania projektu oceniamy za prawidłowo oszacowane.
Zgadzamy zgodnie z otrzymaną z Biura Marketingu UM opinią nie rekomendujemy długookresowej realizacji projektu. Biuro Marketingu proponuje, aby projekt zaistniał w przestrzeni metra jako wydarzenie jednorazowe, powiązane z obchodami określonego dnia/wydarzenia. Z uwagi na niestabilną sytuację w zakresie bezpieczeństwa wywołaną atakami terrorystycznymi w innych krajach, pozanormatywne komunikaty, które zakłada wnioskowany projekt, mogą powodować zamieszanie i wpłynąć pośrednio na bezpieczeństwo w sytuacji kryzysowej.
Jednocześnie przypominam, że podczas plebiscytu na wybór głosu dla II linii metra, mieszkańcy mając możliwość wyboru głosu (lektorzy obu płci), który będzie im towarzyszyć w przejazdach II linią metra, wybrali głos męski (Maciej Gudowski).
Tym samym zwracam się z propozycją przeformułowania swojego projektu.
Zgodnie z regulaminem, jeżeli projektodawca nie wyrazi zgody na zmianę projektu w terminie 4 dni roboczych od dnia przekazania mu informacji o zmianie projektu lub w tym samym terminie nie poinformuje urzędu dzielnicy albo jednostki prowadzącej weryfikację o wyrażeniu zgody na zmianę albo jeżeli nie jest możliwe osiągnięcie porozumienia w zakresie niezbędnych zmian projektu, wówczas projekt uznaje się za zweryfikowany negatywnie.
Z poważaniem,
Łukasz Filipczak
Koordynator ZTM ds. budżetu partycypacyjnego
tel.: +48 22 45-94-268, tel. kom.: +48 664-470-632
e-mail.: l.filipczak@ztm.waw.pl
ZARZĄD TRANSPORTU MIEJSKIEGO, ul. Żelazna 61, 00-848 Warszawa”

Teraz fakty:

Jak wynika z treści maila projekt zyskał pozytywną ocenę jednostki merytorycznej jaką jest ZTM. Zastrzeżenia zgłasza Biuro Marketingu UM. Opinia Biura wykracza jednakże poza zakres weryfikacji określony w regulaminie, na który powołuje się autor maila. §20 „Regulaminu przeprowadzania budżetu partycypacyjnego w m.st. Warszawie na rok 2017” (Załącznik do zarządzenia nr 1400/2015 Prezydenta m. st. Warszawy) szczegółowo precyzuje zakres weryfikacji.
Kwestia czy projekt winien być realizowany w ciągu całego roku (zgodnie ze zgłoszonym projektem), czy też jednorazowo w ramach jakiejś okazji (co sugeruje Biuro Promocji UM), nie powinna być rozstrzygana w ramach weryfikacji projektów. Żadna  jednostka nie jest uprawniona do ingerencji w zgłaszany projekt o ile nie wynika to z przesłanek określonych w regulaminie.
Całkowity koszt projektu to 44 tys. zł. Wydatek ten wydaje się sensowny jeśli z jego efektu mieszkańcy będą mogli korzystać przez cały rok. Z całą pewnością jednak jest to zbyt dużo jeśli będzie on dotyczył jednorazowego wydarzenia.

Jeszcze bardziej zadziwia arbitralne rozstrzygnięcie w kwestii potencjalnego zagrożenia bezpieczeństwa, do którego zdaniem Biuro Marketingu UM mogą prowadzić „pozanormatywne komunikaty”. To rozstrzygnięcie również wykracza poza zakres weryfikacji formalnej. Co więcej, na zagrożenie bezpieczeństwa wskazuje nie jednostka merytoryczna tj. ZTM, Metro Warszawskie albo Biuro Bezpieczeństwa i Zarządzania Kryzysowego, ale… Biuro Marketingu.
„Pozanormatywne komunikaty” są istotnym elementem projektu. Chcemy, aby poza standardowymi zapowiedziami (np. „uwaga pociąg”, „proszę odsunąć się od krawędzi peronu”), pojawiły się także niestandardowe zaproponowane w konkursie przez mieszkańców (np. „życzę ci miłego dnia”, „uśmiechnij się, to będzie dobry dzień”).
W trosce o bezpieczeństwo pasażerów jesteśmy gotowi na daleko idący kompromis w kwestii doszczegółowienia charakteru niestandardowych komunikatów. Niemniej chcemy mieć pewność, że istnieje taka konieczność. Biuro Marketingu nie wydaje się kompetentne w tym zakresie.

W kolejnym akapicie jest mowa o konkursie, w ramach którego mieszkańcy wskazali Macieja Gudowskiego jako „głos II linii metra”. Szanujemy wybór warszawiaków. Nie zmienia to jednak faktu, że od miesięcy na peronach metra słychać nie wybranego w konkursie lektora, ale syntezator mowy!

Po przeczytaniu maila mamy wrażenie, że pracownikom Biura Marketingu UM, zgłaszającym powyższe uwagi, nasz projekt nie przypadł do gustu.
Idea budżetu partycypacyjnego wcale jednak takiego obowiązku nie zakłada.
Gdyby miały być realizowane tylko takie projekty, które podobają się urzędnikom, budżet partycypacyjny stracił by sens…

Więcej naszych projektów zgłoszonych do budżetu partycypacyjnego:
loga dwa